Część 1: Rower elektryczny

Rozpoczynamy serię poradników, w których pomożemy Ci wybrać odpowiedni pojazd elektryczny, czyli PEV (pojazdy elektryczne typu plug-in).

Dużo informacji znajdziesz po prostu wyszukując w Google.
Cóż więc mogę napisać o rowerach elektrycznych, czego prawdopodobnie nie znajdziesz nigdzie indziej?

Hmmm… A jakie są moje osobiste doświadczenia z rowerami elektrycznymi? 

Moja historia roweru elektrycznego
Mam 178 cm wzrostu i ważę 80 kg. Kilka lat temu zraniłem prawą stopę i przez cały rok poruszałem się na wózku inwalidzkim.

Na szczęście teraz mogę stać, chodzić i prowadzić samochód, ale z pewnymi ograniczeniami. Ciężko mi chodzić przez dłuższy czas i nie mogę biegać tak jak kiedyś.

Kiedyś bardzo lubiłem jeździć na rowerze w weekendy, ale teraz nie mogę tego robić, bo wymaga to pedałowania, a to mogłoby uszkodzić mi stopę.

Wtedy mój znajomy, który jest zapalonym użytkownikiem rowerów elektrycznych, zasugerował mi rowery elektryczne, które nie wymagają dużo pedałowania.

Mój pierwszy rower elektryczny

Kupiłem swój pierwszy rower elektryczny o dość niskiej specyfikacji, ponieważ, po pierwsze, nie chciałem wydawać zbyt dużo pieniędzy na coś, na czym nie byłem pewien, czy będę dalej jeździć. Po drugie, nie chciałem roweru elektrycznego z dużą prędkością, bo bałem się kontuzji stopy.

Pierwszy rower elektryczny, jaki kupiłem, miał akumulator 48 V/10 Ah i silnik o mocy 750 W, co pozwalało na przejechanie 25–35 mil na jednym ładowaniu.

Kupiłem go za około 1000 dolarów, więc cena była dobra, ale jakość wykonania była słaba.

Jednym z moich błędów było to, że nie wziąłem pod uwagę wysokości siodełka roweru elektrycznego podczas zakupu. Wysokość siodełka była dla mnie za wysoka. Potrzebowałem niższego roweru elektrycznego, ponieważ chciałem móc swobodnie oprzeć stopy o ziemię podczas jazdy.

Pierwsza jazda

Kiedy pierwszy raz jechałem na rowerze elektrycznym, znów ogarnął mnie strach przed upadkiem i ponownym urazem stopy.

Prędkość, z jaką obracałem przepustnicą, była na początku zbyt przytłaczająca.
Jednak po kilku upadkach i przyzwyczajeniu się do korzystania z przepustnicy, udało mi się przezwyciężyć strach przed upadkiem i byłem w stanie kontrolować prędkość i równowagę.

Buty do rowerów elektrycznych STANDSO

Kolejną rzeczą, która mi pomogła, były buty do roweru elektrycznego Standso.

Buty miały ochronne wzmocnienie wokół kostki, co psychicznie i fizycznie dało mi pewność siebie, której tak rozpaczliwie potrzebowałem.

Więcej prędkości, więcej mocy
Gdy już kupiłem swój pierwszy rower elektryczny, zależało mi na większej prędkości i większym zasięgu akumulatora.
Na tym etapie wydanie nieco większej sumy pieniędzy na rower elektryczny o lepszych parametrach nie stanowiło problemu.
Kupiłem więc rower elektryczny z akumulatorem 52 V/20 Ah i silnikiem o mocy 1000 W o zasięgu 40–75 mil.
Ten kosztował mnie 3000 dolarów, ale był wart każdego centa.
Wysokość mojego nowego roweru elektrycznego była również niższa od wysokości mojego pierwszego roweru elektrycznego i wynosiła 36 cali.
Uwielbiałem mój drugi rower elektryczny z większym zasięgiem akumulatora, ale… czegoś mi brakowało. Im lepiej kontrolowałem prędkość, tym bardziej chciałem większej prędkości i mocy.

Wyższa wydajność
W chwili, gdy to piszę, myślę o moim potencjalnym trzecim rowerze elektrycznym z akumulatorem 72 V/42 Ah z możliwością konfiguracji z dwoma akumulatorami, co podwoiłoby moc i pozwoliło osiągnąć prędkość maksymalną około 75 mil na godzinę.
Cena wynosi około 5000 dolarów, co dla mnie jest trochę dużo, ale myślę, że będzie warto i już teraz na to oszczędzam.

Mam nadzieję, że wkrótce uda mi się go kupić i podzielić się z wami wrażeniami.

Preferencje osobiste
Dla mnie istotną rolę w posiadaniu roweru elektrycznego odgrywają akcesoria i modyfikacje.
Potrzebuję stojaka na plecak i zakupy.
Potrzebuję też głośnika Bluetooth, bo lubię słuchać muzyki podczas jazdy. Może przydać się jaśniejsze światło przednie lub grubsze opony.
Może chcesz wygodniejszego siedzenia. Lusterka wsteczne. Przednią szybę. I tak dalej, i tak dalej...
Można dodawać i dostosowywać wiele rzeczy, zarówno pod kątem wydajności, funkcji, jak i estetyki.

Wszystko zależy od Twoich preferencji i potrzeb.

Podsumowując
No i to by było na tyle, moi drodzy. Mam nadzieję, że spodobała Wam się moja krótka, a dla niektórych długa, historia o moich osobistych doświadczeniach z rowerami elektrycznymi.

Określ swój budżet, zdecyduj o specyfikacji i idź na zakupy – na rynku jest tak wiele różnych rowerów elektrycznych, że możesz wybierać.
Nie zapomnij o butach STANDSO E-bike, które poprawią Twój wygląd i komfort jazdy na rowerze elektrycznym.

STANDSO COM